powrót

Festyn szkolny


24 sierpnia 2002
Spodziewaliśmy się deszczu, stąd to prowizoryczne zadaszenie. Ale na szczęście nie padało...
... bo mielibyśmy na pewno problemy z grylem. A tak, to spokojnie można było obserwować pieczenie kiełbasek, gawędząc sobie.
Przy stole panującym tematem była - jakże inaczej - nauka języka polskiego.
Dzieci poszły grać w piłkę, znudzone widocznie poruszanymi tematami...
... i od czasu do czasu musiały przechodzić przez płot po zbyt dalekich podaniach na skrzydło.
Ale po chwili można było grać dalej.
Pod wieczór chłopcy musieli obowiązkowo pogrzebać w ogniu,
a dziewczyny wolały sobie trochę porozmawiać i
posłuchać, o czym rozmawiają rodzice.